
- Dobra chodźmy już, bo jest strasznie zimno – powiedziała June- No.. Siądziemy pod kocykiem, wypijemy herbatkę i oglądniemy jakiś horror co ? – dodała Kate
- Horror ? – myślałam nad komedią
- A więc zrobimy tak. Za czym jesteś Jake?
- Hmm.. Komedia chyba będzie lepsza na deszczowy wieczór- powiedział
- No dobra. Wygraliście..
Gdy już przyszli do domu, to włączyli laptopa, i siedli na łóżku, June poszła zrobić herbatę.
- Okey. Wykorzystam moment, kiedy nie ma June.. Ty coś czujesz do niej, no nie?- spytała Kate
- Ja? Do June? My się przecież tylko przyjaźnimy, nic więcej..- odpowiedział
- No nie wiem.. Widze, jak na nią patrzysz…
- A przestań gadać jakieś bzdury. Patrze na nią, bo jest moją przyjaciółką, i jest dla mnie ważna. Chce dla niej jak najlepiej..
- Aha. No ale ja i tak wiem swoje..
- Uwaga ! Gorąca herbata idzie! – krzyczała June
Po skończonym filmie, wszyscy już rozbawieni, przypomnieli sobie o zdjęciach z poprzedniej nocy…
- Jesteście gotowi, żeby je zobaczyć? – spytała June
- No jasne! Dawaj !
- Boże! Patrzcie na to ostatnie zdjęcie! To my? Przecież my się całujemy! – krzyczała przerażona June
- Hahahahahaha! – zachodziła się od śmiechu Kate
- Kate! Przestań! Przecież to nie jest śmieszne!
- Hahaha! Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać…
- Kate! – krzyknął zdenerwowany Jake
- Wyluzujcie! To była tylko zabawa, przecież nic nie było, nawet tego nie pamiętacie..- odpowiedziała
- Może masz racje.. Przynajmniej są fajne wspomnienia..-powiedziała June
- Hahahahahaha! – zachodziła się od śmiechu Kate
- Kate! Przestań! Przecież to nie jest śmieszne!
- Hahaha! Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać…
- Kate! – krzyknął zdenerwowany Jake
- Wyluzujcie! To była tylko zabawa, przecież nic nie było, nawet tego nie pamiętacie..- odpowiedziała
- Może masz racje.. Przynajmniej są fajne wspomnienia..-powiedziała June
- Przepraszam dziewczyny, ale musze spadać.- stwierdził Jake
- Ale dlaczego? Przecież miałeś nocować..- pytały, zdziwione dziewczyny
- Nie. Lepiej będzie jak pójdę, a zresztą coś źle się czuję…
- No dobra, jak chcesz.. Odprowadzę Cię chociaż do drzwi- powiedziała June - Ale dlaczego? Przecież miałeś nocować..- pytały, zdziwione dziewczyny
- Nie. Lepiej będzie jak pójdę, a zresztą coś źle się czuję…
- Tylko zaraz wracaj, bo oglądamy drugi film!- krzyczała Kate
Jake i June poszli w kierunku drzwi wyjściowych..
- No to cześć..-powiedział chłopak i otworzył drzwi
- Zaczekaj! –próbowała zatrzymać go dziewczyna
- Po co?
- Po to.- odpowiedziała June, i pocałowała przyjaciela w policzek…
Chłopak tylko uśmiechną się, i z powrotem odwrócił…
- Jake! Może jednak zostaniesz?
- Nie mogę…
-Ale dlaczego? Obraziłeś się?
- Nie. Ale..Nieważne…
- Nie przejmuj się tym zdjęciem, to na prawde nic takiego-uśmiechnęła się do niego
- Wiem, i dziękuję..
- Ale, za co?
- June! Idziesz? – przerwał głos Kate, dobiegający z pokoju.
Chłopak tylko uśmiechną się, i wybiegł…
June wróciła do pokoju, gdzie czekała na nią zniecierpliwiona przyjaciółka.
- Nie sądzisz, że Jake zachowywał się dzisiaj dziwnie?- spytała June
- Yyy, nie.. Przecież był normalny. To przez tego kaca, nie zawracaj sobie głowy…- odpowiedziała Kate, ale myślała całkiem inaczej...
- Wiesz.. Ty powinnaś sobie kogoś znaleźć. –powiedziała Kate
- Ja?
- No ty.. Jesteś taka samotna, a powinnaś być szczęśliwa, pełna energii, a ty cały czas się czymś martwisz, albo ledwo żyjesz z przepracowania..
- Tak myślisz? Może rzeczywiście powinnam..
- Dobra, koniec gadania. Oglądamy film.
Po trzech godzinach, kiedy dziewczyny prawie zasypiały, obudził ich sms…
- To chyba do Ciebie.- powiedziała zaspanym głosem Kate
- Chyba.. Boże! Kto normalny pisze smsy o 2 w nocy! – odpowiedziała zła jej przyjaciółka, czytając smsa
- Obudź się Kate! Patrz! Jacob do mnie napisał!
- Co? Szybko, czytaj !
- „ Cześć June. Przepraszam, że piszę tak późno, ale nie mogłem się powstrzymać od wysłania tej wiadomości, bo od kilku dni nie miałem odwagi, żeby w końcu się przełamać i to napisać . Ciągle o Tobie myślę, nie mogę zapomnieć o tym, co było, i żałuję, że to wszystko tak się skończyło. Chciałbym z Tobą o tym porozmawiać, i dowiedzieć się, co ty o tym myślisz. Proszę, spotkajmy się jutro w parku o 13.00. Będę czekał- Jacob ”
- O boże! Dziewczyno! On chce do Ciebie wrócić! Jutro musisz tam iść, i wszystko naprawić!- powiedziała ucieszona Kate
- Ale.. Napisał to tak nagle.. A ja nie wiem, czy tego chcę..
- Oczywiście, że chcesz.. Przez tyle miesięcy jesteś sama. Pamiętam, jak cierpiałaś po rozstaniu z nim. Nawet jeśli teraz nie czujesz tego co kiedyś to, to uczucie z powrotem przyjdzie, skoro kiedyś było tak wielkie…
- O boże! Pójdę! Masz racje! Porozmawiam z nim, i będzie tak jak dawniej! Dziękuję!- krzyczała szczęśliwa June

Hahaha. czekam na kolejny rozdzial ; D ; **
OdpowiedzUsuńej uwielbiam to twoje
"o boże"
i
"yyyy nie ? "
hahaha w rl tez tak mowisz
kocham
haha.. bo to mojw słowa w końcu, nie ?.; *
OdpowiedzUsuń