- June ! June ! Wstawaj ! Już prawie 11.00, a nie zapominaj, że za 2 godziny masz być w parku dziewczyno! Albo nie.. Ty idź się odstaw, a ja pójdę zrobić coś pysznego do jedzenia. Co powiesz na jajecznicę, z boczkiem i szczypiorkiem ?
- Świetnie! Dziękuję .. – odpowiedziała zaspana, i wstała z łóżka
June poszła do łazienki, ogarnęła twarz, i poszła się ubrać, i uczesać. Kiedy skończyła, przyszła do kuchni..
- Mmm. Jak to pięknie pachnie, i musi być pyszne! – powiedziała June, i nakładała na talerz jajecznicę.
- Wiesz co ? Cieszę się, że wszystko zaczyna powoli się układać. Ty jesteś zakochana, a ja ostatnio też zaczęłam bliższy kontakt z Lucasem..- odpowiedziała jej przyjaciółka z jajecznicą w buzi
- Co ? Naprawdę ? Dlaczego mi nic nie powiedziałaś !? Ale się cieszę. I co, kiedy się spotkacie ?
- Jeszcze o tym nie rozmawialiśmy, ale mam przeczucie, że już niedługo.
- To dobrze.. Może zaliczymy podwójną randkę..
- June.. Ale widzę, że coś jest nie tak. Co Cie tak gnębi ?
- Martwię się trochę, tą wczorajszą sytuacją..
- Chodzi o Jake, tak ?
- Noo. Wybiegł tak. A przecież wcześniej, było wszystko w porządku, a kiedy zobaczył to zdjęcie, zrobił się jakiś dziwny..
- Wydaje Ci się.. Chłopak może się zawstydził. To nic takiego. Nie zamartwiej się, bo masz randkę !
- To jeszcze nie randka Kate ! Nie wiadomo, czy w ogóle coś z tego wyjdzie..-powiedziała June i spuściła głowę
- A przestań ! To oczywiste, że on chce do Ciebie wrócić, i Cię przeprosić. Napisał Ci tak.
- Ale ja dalej w to nie wierzę. To takie nierealnie piękne.
- Dziękuję Ci Kate.. Gdyby Cię nie było, pewnie nie odważyłabym się tam pójść. Tylko przykro mi, że nie ma tu teraz ze mną Jaka. Że Nie cieszy się, z tego, że w końcu się zakochałam. Może zadzwonię, do niego i mu powiem?!
- Yyy. To nie jest najlepszy pomysł June. Najlepiej byłoby jakby w ogóle o tym nie wiedział.
- Ale, dlaczego?
- Bo.. Yyy..Będzie zazdrosny, on jest sam.. Udaje twardego, ale pewnie też brakuje mu miłości..
- No dobra.. Na razie mu nie powiem. Ale potem i tak się dowie. Przecież w szkole będzie widział nas razem..
- No tak, ale staraj się przy nim nie okazywać miłości do Jacoba.
- Masz rację, tak zrobię.
- No to załatwione. A ty już jedź do swojego ukochanego. Ja będę czekała na Ciebie niecierpliwie z obiadem. Ej, a może zaprosisz go, do domu na obiad, co? Zrobię coś pysznego! Na przykład cudowne spaghetti mojej mamy.
- Tak od razu? No nie wiem, zobaczę jak to wszystko będzie wyglądało.
Dziewczyna ucałowała swoją przyjaciółkę, i wyszła.. Wsiadła do samochodu, i zdenerwowana spotkaniem pojechała do parku. Zaparkowała samochód, i od razu zobaczyła Jacoba stojącego przy ławce.
- Cześć June. Myślałem, że już nie przyjdziesz- powiedział chłopak, i pocałował ją w policzek. Widać było, że jest zdenerwowany
- No cześć. Dlaczego miałabym nie przyjść? Chciałeś porozmawiać, więc jestem- odpowiedziała, i uśmiechnęła się June
- Bardzo się cieszę. Myślałem, że jesteś na mnie obrażona. W końcu, nie był bym zdziwiony. Po tym, co Ci zrobiłem..
- Nie wracajmy do tego..
- No dobrze.. Więc może usiądziemy?
- Dobrze.. A tak właściwie to, po co Ci gitara?
- A, wracam od kolegi. Uczę go grać..
-Aha. A dajesz korki?
- Tak. Czasami sobie dorabiam – odpowiedział, i uśmiechną się chłopak
- To fajnie, że zarabiasz przez to, co lubisz.
- Tak, fajnie.. June..?
- Dziewczyna podniosła głowę, i popatrzyła się na Jacoba.
- Chciałem.. To znaczy.. Yy, przepraszam, ale długo nad tym myślałam, i zapomniałem, co miałem powiedzieć..
- Uspokój się, i powiedz to po prostu, co chciałbyś abym wiedziała. To tylko rozmowa, nic takiego.
- No tak, ale to jest bardzo ważna rozmowa jak dla mnie, bo po tych kilku miesiącach zdałem sobie sprawę, że zrobiłem błąd. Duży błąd.. Chodzi o to, że nie mogę o tym zapomnieć. Chciałbym żeby wszystko wróciło. Ja byłem pewien, że nic do Ciebie nie czuję, ale okazało się, że to wróciło. Nie zdziwił bym się, jakbym dostał teraz od Ciebie w twarz, bo wiem, że Cie zraniłem, ale pamiętam jak było nam dobrze.. Chciałem.. Chciałem.. Poprosić Cię o drugą szansę- powiedział i, spuścił głowę…
- Nie mam zamiaru dać Ci w twarz, ale wiesz.. Kiedy dostałam smsa od Ciebie, bardzo się zdziwiłam, bo myślałam, że między nami już nic nie będzie. Nie wiedziałam nawet, czy jakbyś mi powiedział to, co powiedziałeś przed chwilą to czy bym jednak dała Ci w twarz, czy przytuliła, i powiedziała, że na to czekałam. Ale teraz wiem, że ten ból, który mi zadałeś, był wart tego, że teraz…
June uśmiechnęła się, zamknęła oczy, i pocałowała go..

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz