piątek, 6 stycznia 2012

Rozdział : 2 ♥

Dobiegała 10.00.. Budzik dzwonił ale June ciągle jeszcze spała. Ale nagle usłyszała dźwięk dobiegający z podwórka.. Szybko wstała, ubrała klapki i wyszła na balkon. Zobaczyła tam Cleo
- June ! – krzyczała dziewczyna
- Cleo ? Co ty tu robisz? Przecież byłyśmy umówione w kawiarni o 9.00 – odpowiedziała June zaspanym głosem
- No właśnie. Czekałam ale nie przychodziłaś. Dzwoniłam, i też nic z tego, więc postanowiłam przyjść. Co się z Tobą ostatnio dzieje ? Cały czas chodzisz jakaś zamyślona i przemęczona.
- Przepraszam. Nie wyspałam się, i nie słyszałam budzika.. Nie wiedziałam, że to już ta godzina. Poczekaj w samochodzie, już do ciebie idę..
Dziewczyna pobiegła do łazienki, umyła zęby, twarz, pomalowała rzęsy tuszem, usta różową szminką i poszła do garderoby. Ubrała kolorową sukienkę, baleriny, swoje ciemne okulary i brązową torebkę . Nie zdążyła nawet uczesać włosów. Związała je tylko niedokładnie w kucyka i wyszła z domu.
- Na prawde Cię przepraszam. Tak bardzo chciałam być na czas, ale po prostu nie wyrabiam- mówiła June wsiadając do limuzyny Cleo
- Tomas ! Możemy jechać.. Dzisiaj kierunek do miasta – przerwała Cleo
- Wiem, że to nie najlepszy początek naszej współpracy, ale zmienię to. Tak bardzo zależy mi na tej pracy
- Mam taką nadzieję.. Bo nie chcę Cię zwalniać. Mam przeczucie, że będzie nam ze sobą dobrze.
- Bardzo się cieszę. A więc co teraz robimy ?
- Podpisujemy umowę, wypijemy kawę, i zabieramy się do pracy co ?
- Już dzisiaj ? ee, myślałam, że zaczynamy dopiero od następnego tygodnia..
- Przykro mi, ale już dzisiaj jesteś mi potrzebna.. Jutro mam przyjęcie urodzinowe u mojej najlepszej kumpeli, i muszę kupić sobie jaką wystrzałową kieckę, a ty musisz mi pomóc wybrać, i oczywiście ponieść wszystkie zakupy.. Nie przejmuj się, jak chcesz, to mogę wypłacić Ci z góry już dzisiaj, za cały miesiąc
- Niee.. Nie chodzi o pieniądze. Tylko, w tym tygodniu chciałam zdać ten ostatni, najtrudniejszy egzamin
- No cóż.. Skoro zdecydowałaś się na prace dla mnie, musisz być podporządkowana, dlatego masz stawić się dzisiaj u mnie o 12.00
- Hmm.. Będzie trudno ale dobrze
- Cieszę się, że się zrozumiałyśmy. No już jesteśmy, Tomas zatrzymaj się tutaj. A ty June, weź moją torebkę – krzyknęła Cleo, i rzuciła torebkę dziewczynie
- Już idę – odpowiedziała June
Dziewczyny weszły do kawiarni, usiadły przy oknie, i zamówiły kawę.
- Jesteś gotowa żeby dla mnie pracować ? Musisz wiedzieć, że masz być gotowa o każdej porze dnia i nocy. A do tego jeszcze masz szkołę..- zapytała Cleo
- Zależy mi na tej pracy, i jestem gotowa na wszystko co karzesz…- odpowiedziała June
- To dobrze, że jesteś zdecydowana i gotowa, bo ja nie będę Cię oszczędzać…
June pokiwała głową, i podpisała umowę.. Widać, że nie była zadowolona, ale nie miała innego wyboru, bo potrzebowała pieniędzy…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz